Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Wielokulturowe media w Polsce?

30 października 2014 Jezykoznawstwo  Brak komentarzy

Odkrywanie wielokulturowości – nowe wyzwania wobec telewizji publicznej w Polsce na podstawie artykułu Magdaleny Ratajczak

Wielokulturowość jest jedną z charakterystycznych cech współczesnego świata. Proces globalizacji, uznanie praw mniejszości narodowych i etnicznych, akceptowana wielość językowa – te wszystkie elementy wzmacniają wielokulturowy wymiar świata. W akceptacji tej różnorodności powinny pomagać media publiczne. Jak jednak mogą one uczestniczyć w dialogu międzykulturowym? Czy procesy wielokulturowe znajdują swoje odbicie w prowadzonej polityce medialnej? I w końcu, jak realizowana jest zasada pluralizmu kulturowego w mediach publicznych – nad tym aspektami zastanawia się Magdalena Ratajczak w swoim artykule.

Nie podlega wątpliwości, że media mogą odgrywać zasadniczą rolę w komunikacji pomiędzy mniejszościami narodowymi, językowymi, etnicznymi i wyznaniowymi, a większością danego społeczeństwa. Naturalne więc w sferze publicznej, której główną instytucją są właśnie media,  prawo do komunikowania, powinno być raczej zastępowane „prawem do bycia rozumianym”. Prawo to powinno wyrażać się w obowiązku i potrzebie zrozumienia innych, co może następować poprzez wymianę informacji, doświadczeń pomiędzy większością społeczeństwa a mniejszościami, czyli wszystkim tym, co sprzyja wzajemnemu poznaniu.

Wielokulturowość domagająca się szacunku dla obcych kultur, podkreślająca ich odmienność i różnice, ale nie antagonizującą czyli dzieląca na lepszych i gorszych, może służyć rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego. Do najważniejszych jego funkcji należy zaliczyć:

– tworzenie kanałów powstawania i artykulacji wartości ogólnospołecznych i interesów społecznych

– zapewnianie wolności od nadmiernej ingerencji państwa

– sprzyjanie demokratyzacji lokalnej

– budowanie pomostów pomiędzy podziałami społecznymi

Wszystkie te punkty są jasno sformułowane w ustawach radiowo-telewizyjnych. Media publiczne postrzegane są więc jako obszar społecznego zaangażowania i przez to są elementem współtworzącym społeczeństwo obywatelskie. Mówiąc w skrócie, ich rola ma być dopełnieniem pluralistycznej demokracji.

Prawo dostępu do publicznych mediów znalazło się także w uchwalonej po 11 latach pracy ustawie o mniejszościach narodowych i etnicznych w Polsce. W artykule 18 zapisano na przykład, że organy władzy publicznej są zobowiązane do wspierania działalności zmierzającej do ochrony, zachowania i rozwoju tożsamości kulturowej mniejszości, co oznacza między innymi wspieranie programów telewizyjnych i audycji radiowych realizowanych przez mniejszości. Wprowadzono też zapis o uwzględnieniu potrzeb mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługujących się językiem regionalnym, w tym emitowanie programów informacyjnych w językach mniejszości narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym. Zapisy ustawowe jasno określają, że media powinny być pomocne w kreowaniu wizerunku mniejszości w Polsce i że powinny być płaszczyzną do dyskusji i godzenia różnych interesów, a także płaszczyzną pomocy w poznaniu, a następnie pozytywnym nastawieniu do tych grup większości społeczeństwa.

Można jednak postawić pytanie, czy w Polsce należy w ogóle rozmawiać o różnorodności kulturowej? O ile na przykład w roku 1931 mniejszości narodowe stanowiły od 30 do 35 procent populacji, to obecnie stanowią około trzech procent ogółu. Niemniej jednak z badań wynika, że Polacy mają niewielką wiedzę na temat grup etnicznych zamieszkujących nasz kraj. Na tej właśnie płaszczyźnie ogromna rola przypada mediom publicznym. To właśnie za ich pośrednictwem upowszechnia się wiedza o kulturze, historii i tradycjach reprezentowanych przez poszczególne mniejszości narodowe i etniczne.

Polska jako jeden z krajów Unii Europejskiej została też skazana na wielokulturowość. Polacy coraz częściej doświadczają kontaktów z innymi społecznościami etnicznymi, nieobecnymi wcześniej w Polsce. Przede wszystkim wiedza na temat innych kultur, unikanie kierowania się uprzedzeniami i stereotypami, wzajemne kontakty i otwartość, dają szansę na prowadzenie właściwego dialogu międzykulturowego. Ta nauka otwartości jest jednym z największych wyzwań stojących przed polskim społeczeństwem.

Media stają się więc pomocne w budowaniu tego, co określa się mianem trzeciej kultury – spotkanie dwóch różnych kultur – w tym przypadku kultury większości społeczeństwa i kultury danej mniejszości, kształtuje trzecią formę – kulturę nastawioną na współpracę, wzajemnie korzystną i niebędącą zagrożeniem dla żadnej ze stron. Dzięki mediom taka kultura wzajemnych relacji może powstać, lecz na razie nie powstaje. Głównym problemem jest problem własności mediów publicznych. Media publiczne są tylko częściowo publiczne, natomiast w większym stopniu są elementem sektora prywatnego nastawionego na zysk. Jeśli programy dla mniejszości narodowych cechują się niską oglądalnością, po prostu nie są emitowane i na nic się zdają protesty elit intelektualnych, które w tym przypadku mają ograniczone pole działania.

W 2004 przeprowadzono badania, z których wynikało, że tylko około 16 procent ankietowanych nie chce, by audycje dla mniejszości powinny być nadawane w telewizji publicznej oraz publicznych rozgłośniach radiowy. Pozostali ankietowani stwierdzili, że programy tego typu powinny być nadawane lub jest im to całkowicie obojętne. Co ciekawe te deklaracje nie wiązały się z popularnością takich programów – wszystkie cechowały się niewielką oglądalnością.

Z drugiej strony przeprowadzono również badania, które miały na celu ocenę programów dla mniejszości etnicznych w telewizji polskiej, z tym że, dokonaną przez przedstawicieli wybranych grup etnicznych (niemieckiej, ukraińskiej, kaszubskiej, słowackiej). Okazało się, że programy cechują się dużą wszechstronnością. Dostarczają informacji o bieżących sprawach mniejszości, dają możliwość uczestnictwa w odbywających się imprezach kulturalnych, pełnią też funkcję edukacyjną. Dla starszych respondentów stanowią natomiast rodzaj sentymentalnej podróży do miejsc i tradycji związanych z młodością. Wszyscy także podkreślali, że programy tego typu stanowią platformę zetknięcia dwóch kultur – mniejszościowej i większości społeczeństwa.

Można więc zgodzić się ze stwierdzeniem, że wielokulturowość staje się dla polskiego społeczeństwa własnym problemem, staje się zauważalnym faktem społecznym. Być może media publiczne w Polsce pomogą w stworzeniu tego, co nazwa się „tęczową koalicją” – każda z wchodzących w jej obręb grup doceni obecność grup innych i zaakceptuje specyficzność ich doświadczeń oraz punkt widzenia na kwestie społeczne.

Twoja odpowiedź

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>