Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł! Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.

Dramat literacki a dramat teatralny – stanowiska badaczy

23 kwietnia 2012 Opracowania  Brak komentarzy

Dwie teorie dramatu: literacka i teatralna stanowią konsekwencje podwójnej przynależności dramatu. Klasyczna literacka teoria dramatu, wywodząca się jeszcze od Arystotelesa, głosiła, iż dramat jest trzecim (obok liryki i epiki) rodzajem literackim. Takie pojmowanie form dramatycznych zakwestionowała w latach czterdziestych XX wieku Stefania Skwarczyńska, autorka teatralnej teorii dramatu, według której dramat nie jest rodzajem literackim i nie mieści się w ogóle w granicach literatury. Zdaniem zwolenników tej teorii (Skwarczyńska, Raszewski) dramat nie jest dziełem pełnym, lecz zaledwie partyturą, scenariuszem, który osiąga swą pełnię w wielotworzywowym widowisku. – słowo jest tylko jednym z elementów. Argumentem wspierającym teatralną teorię dramatu stał się także podział dramatów na właściwe  (czyli przynależące do sztuki dramatyczno-teatralnej) oraz literackie (czyli dramaty do czytania, tzw. Lesedrama – dramaty niesceniczne. Poglądy Skwarczyńskiej wyrastają z ducha Wielkiej Reformy Teatralnej (XX w.) – która miała na celu wyzwolenie teatru, uznanie go za sztukę samodzielną . Teoria dramatu Skwarczyńskie wzbudziła liczne kontrowersje:

-Janina Abramowska – zakwestionowała pojawiający się u Skwarczyńskiej podział na dramaty teatralne (właściwe) i i nieteatralne (do czytania).Zdaniem badaczki cechą sztuki dramatycznej jest podwójny adres – są to utwory przeznaczone  w tej samej mierze do czytania, co wystawienia na scenie. Każdy tekst literacki, przekładany na język sztuki teatralnej podlega adaptacji. Twórca teatralny nie musi respektować dyrektyw w tekście dramatu.

Jerzy Ziomek porównuje dramat  z innymi utworami literackimi zawierającymi w swojej strukturze dyspozycje wykonawcze. Polemizuje w ten sposób ze Skwarczyńską i jej stwierdzeniem, że dramat nie jest sztuką pełną.

-Zdaniem Dobrochny Ratajczak żadna z dwóch teorii dramatu nie jest słuszna, skoro specyfiką tego rodzaju jest dwoistość bytu: przynależność dramatu do literatury nie wyklucza jego teatralnego aspektu. Przeciwnie te dwa aspekty uzupełniaja sięi kumulują, dają badaczowi podwójna optykę

Twoja odpowiedź